Myślałem, że nie dożyję chwili, kiedy będę miał ochotę przeprosić Rebeccę Black za tonę jadu jaką wylałem na jej utwór, na to arcydzieło międzynarodowego znaczenia, kiedy powiem, że to w sumie niezła piosenka i nie miałem racji mówiąc, że Black nie umie śpiewać. Życie lubi mnie zaskakiwać, właśnie ta chwila nadeszła! Poznajcie „zespół” Double Take!

Przed masochistycznym kliknięciem guzika Play wyczytałem, że to coś dokopało się do nieodkrytego jeszcze poziomu tandety. Że kiedy słuchamy tego utworu od tyłu to potwory uciekają spod łóżek, a piekło trzęsie się w posadach. Że po 10. odsłuchaniu głośniki odmawiają posłuszeństwa, a YouTube oznacza użytkownika jako chorego psychicznie i odłącza od Internetu. Że po pokazaniu tego współlokatorowi, ten bierze do ręki nóż i tnie się w łazience (chyba RIP Eryk).

Do sedna. Mowa o piosence Hot problems. Na przekór, niestety, obecnym trendom, tutaj dostajemy masę tekstu, ale jest on tak idiotyczny, że na każde jedno słowo artystek przypadają 3 wyzwiska słuchacza. O czym prawi ten liryk? Na początku urocze panie piosenkarki przyznają się, że owszem, są ładne, że mają zgrabny tyłek (ślepnę na starość), ładne piersi i ładną resztę ciała (na szczęście o mózgu nie wspominają). No, ale niestety, ONE SĄ JAK KAŻDY! One też mają problemy, cytując – są jak my, tylko ładniejsze. Ale nie są perfekcyjne, czasem z ich aksamitnych ust da się usłyszeć ton kłamstwa, czasem odpadnie im tapeta, czasem jakiś niemądry chłopiec powie im prawdę, czasem zdarza im się nagrać idiotyczną piosenkę i zrobić z tego hit. Jednak to wszystko nie oznacza, że one są – cytuje – „dziwk***i”. Cieszę się jednak, że pani artystka wokalistka przyznała się do jednego. „To, że jestem piękna, znaczy, że jestem głupia”. To dobre podsumowanie tej części mojego wpisu.

Zapytacie o stronę muzyczną? Po pierwsze panie wokalistki piosenkarki artystki śpiewać nie potrafią w ogóle. Po drugie, kiedyś nie cierpiałem plastikowych aranżacji disco polo z lat ’90. Teraz jednak mam ochotę pobiec do domu, odnaleźć stare kasety i zasłuchiwać się w tych pięknych dźwiękach.

Przy tej piosence Friday brzmi niewiarygodnie pięknie, ładnie i miło. A to cholernie trudna szt