Za głośno! Telewizor gra jak głupi, cały dzień. Rozmowy, dość głośne, już od rana. Można pomyśleć, że to skargi sąsiadów na nas, dość lekko podchodzących do życia studentów. Ale gdy dodam do tego, że od 6 rano po całej klatce niesie się różaniec z Radiem Maryja, robi się dziwnie…

Hipokryzja się szerzy. Sąsiadka wali w ścianę, kiedy oglądamy serial na nędznych głośnikach, ale sama hucznie i ochoczo odmawia różaniec od 6 rano. Narzeka na imprezy w środy, sama robiąc wiwatujące schadzki kółka w niedzielę o 17. I weź się tu człowieku naucz na biologię, kiedy ściany zrobione są chyba StekTury.

Może my, studenci, za lekko podchodzimy do zasad współżycia we wspólnocie? A może to te starsze, zgorzkniałe panie zazdroszczą nam cieszenia się życiem ze wszystkimi jego aspektami? Zazdroszczą powrotów o 4, schadzek przy popołudniowym piwie czy szumnego jedzenia bigosu po północy (smacznego)?

Tak czy siak, pukając po 23. w drzwi biednych studentów, którzy cichutko oglądają serial, wcale nie zachęcają nas do ściszenia i tak cichych już odbiorników, a wręcz przeciwnie, zachęcają do zapoznania wszystkich dokładnie z utworem Lady Pank – Tacy sami.

« »