Category: Ogólne


Nie będzie kombajnu, poprawy, nie będzie niczego, no może poza warunkiem z chemii – takie tylko hasła wypowiadane były na korytarzach w przerwach między zajęciami, na zajęciach, na piwie, w multibrowarze, na fejsie.

Studiuję już drugi rok. Oczywiście, że sieją panikę. Takie ich zadanie. Ale ich zadaniem jest też trzymać morze płynącej gotówki w postaci uczęszczających studentów. Znajdują proporcje między wymienionymi wcześniej paniką studentów i gotówką.

Godzina 20, zapowiedziane rewelacje na fejsie, „niemożliwe a jednak” . Otwieram więc piwo (Kocour, Pale Ale – z górnej fermentacji, mocno chmielowe, mocno bąbelkowe, długo musuje, intensywna goryczka, piękny ciemno złoty kolor) i czekam. Kilkanaście minut po 20 pojawia się zapowiadany „long story short” poprzedzony wojną na komentarze, lajki i wszystko co możliwe. Niemożliwy kombajn staje się faktem. Puf, cała magia i nihilizm pryska, jawi się nowa szansa przed… w sumie przed wszystkimi.

Tak było jest i będzie, chociaż miało być zupełnie inaczej. Ach, studia. Na szczęście już niedługo. Już niedługo koniec świata i kolejny „farmacyjny ivent”. I po co była nam ta farmacja?

Za głośno! Telewizor gra jak głupi, cały dzień. Rozmowy, dość głośne, już od rana. Można pomyśleć, że to skargi sąsiadów na nas, dość lekko podchodzących do życia studentów. Ale gdy dodam do tego, że od 6 rano po całej klatce niesie się różaniec z Radiem Maryja, robi się dziwnie… View full article »

Hunger Games

Wczoraj odbyła się oficjalna ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich, zapowiadana jako najbardziej niespotykana, najlepsza, największa impreza otwarcia w 120stu letniej historii Igrzysk. Zatrudniono miasteczko ludzi, Danny’ego Boyle’a, tajemniczą osobę do zapalenia znicza, Królową do skoków ze spadochronem i stadninę koni. Wszyscy są zachwyceni. A ja? View full article »

Dzisiaj rano słuchałem audycji Poranny WF Wojewódzkiego i Figurskiego w Esce Rock. Prezenterzy naśmiewali się z mającej wejść na rynek książki o Katarzynie Waśniewskiej. Przydarzyła się ludziom ogromna tragedia, ale jak tu nie śmiać się z tego co dzieje się po tym wydarzeniu? View full article »

W środę przywitała mnie piękna pogoda. Taka piękna, że stwierdziliśmy z Erykiem, iż to dobry dzień by pograć w tenisa. W szkole nieopodal jest kompleks boisk, a na nim kort tenisowy. Zanim się jednak tam udaliśmy, wykonałem telefon by dowiedzieć się czy przypadkiem godzina gry nie kosztuje 80 złotych, jak na innych białostockich kortach.

View full article »

Obejrzałem film. Powiedziałbym, że był zły i dziwny, ale boję się bycia pozwanym do sądu jak Tomasz Raczek. Ten film to Iron Lady.

View full article »

Nie pierwszy już raz zaczynam blogowanie. Mam nadzieję, że tym razem, Ty – drogi czytelniku – zechcesz poświęcić moim wpisom dłuższą chwilą i z chęcią powrócisz na tę stronę by jeszcze kiedyś przeczytać coś ode mnie :)

Do przeczytania!